Austin Distel/unsplash.com
NarzędziaTechnologia w biznesie

Digital ad fraud, czyli kilka słów o „małym” oszustwie reklamowym

Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Środowisko cyfrowe to obecnie największy i najpotężniejszy segment rynku reklamy. Potężny do tego stopnia, że dla wielu sieć stała się jedynym sposobem komunikacji z potencjalnymi klientami.

Tam, gdzie jest władza i duże pieniądze, pojawia się zawsze miejsce na ciemną stronę i dlatego coraz częściej możemy spotkać się z pojęciem oszustwa reklamowego. Co to takiego?

Oszustwa reklamowe – miliardowe przekręty w cyberprzestrzeni

Coraz więcej osób musi zmagać się w Internecie z oszustami reklamowymi. Według badań sprzed kilku lat, zleconych dla Business Insidera, wielkość globalnych przychodów z reklam, które zmarnowano na przestępców z obszaru digital ad fraud osiągnęła około 16,4 miliarda dolarów w 2017 roku i prawie 19 miliardów dolarów w 2018 roku. Z roku na rok liczba ta rośnie. Dowiedzmy się zatem więcej na temat tego gigantycznego, nowego gracza z przestępczego półświatka.

Czym jest oszustwo reklamowe?

Digital ad fraud to praktyki celowego dostarczania wyświetleń reklam, których osoba fizyczna nie może jednak zobaczyć. Zdecydowana większość oszustw reklamowych jest obecnie generowana przez boty. Oprogramowanie, którego możliwości z roku na rok są coraz większe, zaprojektowane jest do wykonywania zautomatyzowanych, powtarzalnych czynności w sieci. 

Naturalnie, samo pojęcie bota nie jest z gruntu negatywne i wiele z nich używanych jest do optymalizacji sieci, wiele wprowadza ułatwienia i przyspieszenia procesów. Przykładowo wyszukiwarki wykorzystują boty do przeglądania milionów stron i aplikacji każdego dnia, aby zrozumieć, jakie treści one oferują. Korzystają z zebranych informacji, aby lepiej wykonywać zadanie wyszukiwania.

Przedstawiona powyżej definicja jest bardzo ogólna, a oszustwa reklamowe mogą pojawiać się w postaci konkretnych taktyk i strategii. Oto na jakiej zasadzie działają przykładowe z nich:

  • boty instalowane na komputerach klientów bez ich wiedzy i generujące pewne działania i wrażenia, których użytkownik nie jest w stanie zobaczyć;
  • cała sieć zainfekowanych komputerów („botnet”) tworząca fałszywy ruch konsumencki. Maszyny wirtualne naśladujące komputery generują tysiące nierzeczywistych wyświetleń;
  • materiały video, które są odtwarzane automatycznie, ale jest ich za mało lub są one niewidoczne na stronie;
  • oprogramowanie, które emuluje wiele nadprogramowych kliknięć za każdym razem, gdy konsument faktycznie kliknie w daną ikonę.

Jak ustrzec się przed zetknięciem z oszustwami reklamowymi?

Na szczęście nie jest tak, że przed oszustwami reklamowymi nie możemy się w żaden sposób obronić ani ich wykryć. Mając jakąkolwiek wiedzę na ten temat, jesteśmy w stanie zawczasu odciąć się od nich, zanim zostaniemy w ten sposób wykorzystani. Na jakie przykładowe sytuacje warto zwrócić szczególną uwagę?

1. Niska widoczność – 100% widoczności to nieosiągalny ideał i nasza powinna średnio wynosić około 40–60%. Jeśli wskaźnik jest niższy, oznacza to, że istnieje prawdopodobieństwo, że ruch, odwiedziny i kliknięcia pochodzą z fałszywych źródeł.

2. Wysokie współczynniki klikalności – chociaż nie zawsze oznacza to oszustwo reklamowe, powinien to być sygnał alarmowy. Kluczową rolę gra czas, konkretnie między kliknięciami a konwersją – jeśli dzieje się to bardzo szybko, może budzić podejrzenia.

3. Dziwne źródła odwiedzin – gdy kampania generuje duży ruch, to raczej jest to dobry zwiastun. Gorzej, gdy generowany jest z przestarzałych przeglądarek i dziwnych urządzeń. To niestety może wskazywać na oszustwo.

4. Dużo odwiedzin, ale niewielkie nowe przychody – obserwując wzrost wyświetleń bez żadnego realnego ruchu w zakresie konwersji generujących przychody, również możemy podejrzewać, że nie są to zdrowe i naturalne procesy.

To oczywiście jedynie przykłady tego, jak oszustwa reklamowe mogą wpływać na nasz biznes. Najlepszą ochroną jest świadomość i zdobywana na bieżąco wiedza o ich charakterystykach. Z tego względu warto nie poprzestawać na krótkim opisie zjawiska digital ad fraud i sięgnąć po obszerniejsze materiały w tym temacie, aby odpowiednio chronić swój biznes.

Zdj. główne: Austin Distel/unsplash.com

o autorze

Artykuły

Mimo, że przez większość czasu głowę ma w chmurach podczas górskich podróży lub filozoficznych rozważań, nogami stąpa twardo po ziemi i nie przejdzie obojętnie obok żadnych nowych doniesień z Doliny Krzemowej. Miłośniczka nauki i jej kreatywnego wykorzystania w technologii.
Alina Jałowiecka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *